de Myszkins tryptyk „Zbierają się cienie”

Promocja minialbumu

de Myszkins to ostrołęcki projekt muzyczny poruszający się w przestrzeni rockowej
alternatywy z elementami estetyki lo-fi. Na czele projektu stoi kompozytor, gitarzysta i poeta Piotr Grzymałowski, który od czasu do czasu myli samego siebie z Księciem Myszkinem. Myszkin to trochę patron projektu, a trochę alter ego twórcy, który na własny użytek przearanżował postać z powieści Dostojewskiego, i nadał jej mroczny charakter, którego nie miała w oryginale.

W styczniu 2021 na platformie Bandcamp opublikowany został pierwszy album de Myszkins.
Rock alternatywny miesza się tu z muzyką instrumentalną o jakby filmowym charakterze, a
obok melodii o popowym brzmieniu usłyszymy m.in. niepokojące nagrania wzbogacone
samplami z „Nocy żywych trupów” George’a Romero. Muzyka opowiada o nocach, które nie chcą minąć, i o ostrożnej nadziei na spotkanie z kimś ważnym i bliskim.

Do udziału w nagraniach zostali zaproszeni muzycy znani z ostrołęckiej sceny:

  • Anna Puławska: wokal („Niemijanie”),
  • Izabela Kiernozek: wokal („Ucieczka”),
  • Adam Wołosz: wokal („Ucieczka”, „Przede mną noc i we mnie noc”),
  • Przemysław Zera: gitara elektryczna, bas, perkusja („Ucieczka”).
Projekt okładki albumu oraz header: Justyna Wiktoria Kowalczyk

„Niezbyt ugładzona, być może nawet niespójna, fantastycznie niespokojna, eksperymentująca, odważna, a przy tym tak przyjemna dla ucha. Jest to płyta, którą de Myszkins zdecydowanie chce coś powiedzieć i nie marnuje słuchaczom czasu wygłaszając banały”

– tak o pierwszym albumie de Myszkins w swojej recenzji pisała autorka muzycznego bloga „Dlaczego Nie Gra?”.

Marzec 2022 to nowa odsłona Myszkinowej muzyki. W stosunku do nagrań z pierwszego
albumu jest ciężej, agresywniej i w jeszcze ciemniejszej tonacji. Muzyka momentami nabiera
punkowego charakteru, innym razem skręca w stronę brzmień industrialnych, by po chwili
zabrzmieć subtelnie i łagodnie. Taki właśnie jest muzyczny tryptyk, który powstał do wierszy
ostrołęckiego poety Stanisława Kałuckiego. Napisane w 1985 roku teksty to fenomen w skali
krajowej: ich autor na język zimnych, precyzyjnych poezji przełożył swoją pracę w rzeźni.
Wiersze Stanisława Kałuckiego w Myszkinowej interpretacji ukazują moment, kiedy
obserwator okrutnych praktyk sam staje się ich przerażonym współuczestnikiem.

Wiersze Stanisława Kałuckiego pochodzą z tomu „Zorza z krwi” (Ostrołęka, 1985). W nagraniu „Finał w oparzelniku” wykorzystano sample pochodzące z filmu „Chlew” (reż. Pier Paolo Pasolini, 1969)

Trwają prace nad drugim albumem de Myszkins, który, podobnie jak debiut, będzie próbą
zrealizowania w muzyce koncepcji ironii romantycznej. Świadomie niespójny, wielobarwny i
zróżnicowany pod względem klimatu, będzie wyrazem artystycznej wolności, która znajduje
przyjemność w łączeniu wszystkiego ze wszystkim. Jedynie taka strategia twórcza, zdaniem
de Myszkins, jest w stanie zobrazować niespójność i wielobarwność samego życia oraz
ustanowić panowanie twórcy nad własnym dziełem, nie zamykając go w klatce stylistycznej,
ale przeciwnie – wyzwalając ku krainie swobodnej wyobraźni.

Jedna odpowiedź na “de Myszkins tryptyk „Zbierają się cienie”

  1. Dzięki, Redakcjo! Super, że jest takie miejsce, gdzie promuje się twórczość niezależnych artystów z alternatywnymi cechami charakteru : ) Dzięki temu można dotrzeć do szerszego kręgu odbiorców zainteresowanych tematem. Ukłony od Księcia Myszkina i powodzenia na dalszej drodze! : )

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s