Relacja z Koncertu: Black-Point Radio i Goście, gruz na Scenie w Warszawie

Zgłosił się do mnie zespół Black-Point Radio z prośbą o patronat koncertu, jaki organizowali w 2 Koła Klub Motocyklowy w Warszawie. Bardzo chętnie objąłem ich koncert patronatem medialnym zwłaszcza, że wykonawcami tego wydarzenia była młodzież, którą należy wspierać przede wszystkim kiedy kontynuuje tradycje rocka. W zamian za patronat zostałem zaproszony na koncert do Warszawy. Wpadnij i przeczytaj relacje z tego koncertu.

Z zaproszenia skorzystałem bardzo chętnie i chociaż do Warszawy mam ponad 120km a koncert był w niedzielę, załadowaliśmy się z moją połówką w samochód i pojechaliśmy na koncert. Chłopaki przyjęli nas bardzo miło. Podziękowali za przyjazd, wręczyli zdjęcie pamiątkowe z autografami członków zespołu. To było naprawdę bardzo fajne uczucie i pomimo, że byliśmy jak dinozaury pośród młodzieży, atmosfera była naprawdę mega fajna. Koncert Black-Point Radio i zaproszonych gości – Post Modern Therapy i Dust był zajebisty, pomimo chwilowych przeszkód ze światłem, problemów z mikrofonem, czuć było tą wolność jak kiedyś na jarocińskiej scenie i koncertach klubowych w latach ’80 i ’90 – tych. Nie istniało jutro, było dziś tu i teraz, była scena i publiczność, była mega muza i wszyscy bawili się mega zajebiście!

Post Modern Therapy

Na koncercie zabrakło kapeli Diving Stove, pewnie coś im niespodziewanie wypadło, ale godnie zastąpiła zespół kapela w międzynarodowym składzie Post Modern Therapy. Grali brudno i psychodelicznie. Niedawno wydali album „Silent Promises of Love”, który polecam – jest dostępny na streamingach. Wokalista i gitarzysta z Białorusi – Kira Aseev pokazał wszystkim jak gra się na gitarze solowej. Czasami wydawało się, że przy popisowych solówkach improwizuje (a może tak właśnie było) wydobywał z gitary wszystko co tylko było możliwe. To było niesamowite doznanie dźwięków trafiających wprost w ucho odbiorcy. Rytm utworów trzymał bas na którym grał Polak Cezary Antkiewicz, momentami tak, że dudnił w trzewiach słuchaczy. Ale całkowite „łał” zrobiła na mnie Ukrainka Anastasiia Koloshva na perkusji. Jeśli ktoś twierdzi, że kobieta nie nadaje się na perkę, po 10-cio kroć myli się. To było dudnienie po sam szczyt świata! Chociaż ich koncert nie był zbyt długi, pozostawił po sobie bardzo fajne wrażenie.

Setlista:

1. Intro
2. Breath in/out (Don’t try)
3. Fade Into You (Mazzy Star cover)
4. AI is gonna take over so soon
5. Anxiety
6. Cheater

Dust

Kolejnym zespołem, który zgromadził tłum pod sceną był zespół Dust. Każdy z piątki muzyków zaprezentował wysoki kunszt swoich umiejętności. Słychać było w ich muzyce chęć przekraczania własnych granic, której skutkiem były utwory o unikatowej formie i brzmieniu. Grają szeroko pojęty grunge ale stylistycznie czerpią z wielu gatunków jak rock alternatywny, hard rock a nawet post-punk. Łączą ciężkie riffy z melodycznymi zwrotkami i melancholijnymi tekstami i wychodzi im to świetnie!

Piękne jest również to, że młodzież wspiera się wzajemnie nie tylko organizując własne koncerty. Na scenę został zaproszony Jacek Głuch wraz z wokalistką Black-Point Radio Aleksandrą Dziewulską i razem z zespołem zagrali fajny znany kawałek Kazika „Tata dilera”. Tu szacun dla muzyków zespołu. Widać było, że nie pracowali nad kompozycją do utworu, to był po prostu spontan, ale tak szybko znaleźli wspólne dźwięki do piosenki, że całość zabrzmiała naprawdę świetnie. To pokazuje, że kochają to co robią. Kochają swoje instrumenty i robią z nich wspaniały użytek.

Skład zespołu:

Wincenty Matecki – wokal
Antoni Siwek – lead gitara
Miłosz Hendiger – rytmiczna
Eryk Zduńczyk – perkusja
Feliks Matecki – bas

Setlista:

Adam
Public Enemy
Celestial
Core
Convulsions
Out of my way
Let him free
Tata dilera (Kazik na Żywo cover)

Black-Point Radio

Na koniec wystąpił zespół Black-Point Radio, młody i bardzo utalentowany zespół alt-gruz’owy z Warszawy grający od 2021 roku. Ale zanim zagrali na scenę wyszedł Jacek Głuch i zaprezentował zespół zapraszając wszystkich na występ. Kiedy robiłem koncerty Miazga Tour zapowiedź była dla wszystkich ważna, ale kiedy mnie zabrakło (czasami nie mogłem pojechać) zamiast kapele zapowiedzieć się wzajemnie odpuszczali. To błąd, bo taka zapowiedź pobudza publikę, ściąga ją z głębi sali, z palarni  pod scenę, zachęca do oklasków co jest pierwszym czynnikiem do dobrej zabawy. Dlatego szacun dla Jacka za inicjatywę!

Zespół Black-Point Radio zorganizował koncert z okazji wydania  EP „Tearing Clouds Apart„, którą zaprezentował na scenie. Na koniec zagrali kilka własnych kawałków na życzenie publiczności, no i był również bis. Miłym gestem ze strony publiczności i przyjaciół zespołu były również podziękowania, gratulacje i życzenia dla kapeli, które ze sceny odczytała wokalistka zespołu Aleksandra Dziewulska. To ona robi ten niesamowity vib kapeli swoim temperamentem i umiejętnościami. Ze swojego głosu potrafi naprawdę wyciągnąć wiele trudnych partii wokalnych, raz melodyjnych i spokojnych a raz krzykliwych i wyniosłych siejących gruz ze sceny. Dobrą robotę wykonali również pozostali muzycy łamiący wszystkie bariery i tworzący fuzje muzyczne, które nazywają „Alternatywnym Gruzem”. Było głośno, melodyjnie, odlotowo a czasem ostro, mocno i szybko, co zaowocowało pogo pod sceną i oklaskami. Ja również dawno nie otrzymałem ze sceny tak wspaniałej dawki energii.

Skład zespołu:

Aleksandra Dziewulska – wokal
Aleksander Golis – gitara wiodąca
Mateusz Młyński – gitara rytmiczna
Jan Zmysłowski – bas
Michał Bancewicz – perkusja

Setlista:

Jumbo
Shut Eyes
How To Lie
She’s Fine
Prayer
National Ignorance
Into My Soul
Jestem Bogiem (Paktofonika cover)
Bad Trip
Bis: National Ignorance

Jestem pod wrażeniem umiejętności tych młodych ludzi. Młodzi, przed maturą (może nie wszyscy ale z pewnością część) pokazali jak grać prawdziwego rocka. Tak jak napisali zapowiadając wydarzenie, narobili max hałasu i zagrali bez przejmowania się wszelkimi ramami gatunkowymi. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że był to wyjazd udany i spełnił moje oczekiwania. Można było poczuć wolność, luz i coś, co czułem na koncertach w latach 80-tych i 90-tych, kiedy też byłem taki młody. Będę obserwował ich karierę muzyczną i wierzę, że będzie o nich głośno, jeśli nie w mass mediach to z pewnością na undergroundowej scenie. Życzę im jak najlepszej kariery muzycznej a maturzystom, wiary we własne siły i możliwości oraz zaliczenia egzaminu maturalnego. Jeśli wykujecie wiedzę tak jak gracie, możecie być pewni wygranej!

Pięknie Wam dziękuję za zaproszenie. To był dla mnie zaszczyt gościć na Waszym koncercie i przyjemność wysłuchania prezentowanej przez Was muzyki.


Odkryj więcej z Polska Muzyka alternatywna

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz